domki całoroczne mazury wynajemDłużec 11a, pow. Mrągowski całoroczne domki na mazurach na wynajemtel. +48 506 065 300, +48 506 150 111

 

Znajdź nas: luksusowe domki do wynajęciadomkimazury

 

  • slide03
  • slide02
  • slide01

SYMBOL INDIAŃSKIEJ WIOSKI

 

Kilka ciekawostek o Indianach:

  • Swą nazwę Indianie zawdzięczają odkrywcy Krzysztofowi Kolumbowi. Wyruszył on wpodróż do Indii, ale zamiast tego dotarł do Ameryki. Nie zdając sobie sprawy ze swojej pomyłki, mieszkańców Ameryki nazwał Indianami.
  • Istnieje bardzo wiele plemion indiańskich, różniących się między sobą wyglądem, tradycjami i sposobem życia. W zależności od tego, z jakiego plemienia pochodzili, Indianie malowali swoje ciała w różnorodne wzory, zakładali barwne pióropusze i ozdoby.
  • Indianie wierzyli, że imiona mają szczególną moc. Każdy Indianin otrzymywał odrębne imię, związane z ważnymi wydarzeniami, talentami lub umiejętnościami jakie posiadał. Indianie nadawali też imiona przedmiotom, miejscom czy zwierzętom.
  • Na czele każdego indiańskiego plemienia stał wódz, a jego doradcą był szaman czarodziej. Szaman potrafił leczyć i zgodnie z ówczesnymi wierzeniami, komunikował się ze światem duchów, prosząc je o radę lub pomoc.
  • Indianie mieszkali w namiotach zwanych tipi lub wigwamami. Indiańskie namioty zbudowane były z drewnianych drągów, obciągniętych skórami lub płótnem. Na szczycie znajdował się otwór, przez który mógł uchodzic dym z palącego się wewnątrz ogniska.
  • Przy wejściu do indiańskiego domu lub nad posłaniem, zawieszano "łapacz snów" amulet, mający odstraszać koszmary, a przepuszczać jedynie piękne sny.
  • W szczególnie doniosłych chwilach Indianie palili Fajkę Pokoju symbol harmonii ze światem roślin i zwierząt.
  • Indianie byli mistrzami w przesyłaniu wiadomości na duże odległości. Wykorzystywali w tym celu znaki dymne. W zależności od tego jakie zioła wrzucali do płonącego ogniska, kolor dymu był różny. Dym biały sygnalizował dobre wiadomości szczęście, zdrowie lub narodziny nowego członka plemienia. Dym czarny oznaczał kłopoty chorobe lub wojnę.
  • Plemiona indiańskie mówiące różnymi językami, porozumiewały się ze sobą używając gestów lub pisma obrazkowego, tzw. piktogramów.

 

Scenariusz zabawy

 

CZĘŚĆ PIERWSZA –PRZED WYPŁYNIĘCIEM NA WYSPĘ

  • Każde dziecko, które chce zostać Indianinem musi przejść rozmaite próby
  • Próba celności – polegająca na rzuceniu lotek do tarczy
  • Próba wytrzymałości – dzieci muszą stawić czoło strusiemu piórze – kto wytrzyma łaskotanie
  • Próba samodzielności - Własnoręczne przygotowanie amuletów- malowanie farbami na drewnie lub kamieniach indiańskich symboli

  • Próba orientacji – przyszły Indianin musi przejść z zawiązanymi oczami między drzewami tak aby ich nie dotknąć. Inne dzieci pomagają głosem (prawo, lewo, prosto)
  • Próba lassa – polega na schwytaniu lassem przygotowanego przedmiotu.
  • Dziecko, które najlepiej przejdzie wszystkie próby zostanie wodzem i otrzyma największy pióropusz.
  • Wybranie nazwy dla indiańskiego plemienia.
  • Przebranie w indiańskie stroje
  • Malowanie twarzy
  • Uroczystość nadania imion
ŁATWE ŚREDNIE TRUDNIEJSZE
BIAŁY DESZCZ
BIEDNY WOREK
BLADA TWARZ
BRUDNY CZYŚCIOCH
BRUDNY SANDAŁ
CICHA MGŁA
CZYSTY BRUDAS
DALEKI SZCZYT
DALEKA DROGA
KRZYWY ŁOKIEĆ/TRAW
KWIECISTY GRZYB
MAŁE DRZEWO/KAMIEŃ
OSTRY NÓŻ
PROSTA DROGA/ŁAPA
SAMOTNY PIEPRZ
SILNY PTAK
SŁABY OGON
SŁONY MIÓD
SMUTNY PALEC
STARY MYŚLIWY/GÓRA
SZYBKA STOPA
ŚLEPA RYBA
ŚPIĄCY ŚNIEG
TRUJĄCY LIŚĆ
WŁOCHATY ZWIERZ
WŁOCHATA DZIEWCZ.
ZIMNA WODA
ZIMNY PTAK
ZŁAMANY KIJ/SZYSZKA
BOGATY GOSPODARZ
BRZYDKI CHŁOPAK
BRZYDKI PORANEK
CHUDY DACH
CIEKAWY OBŁOK
CIEKAWY BAŁWAN
CIEMNE SŁOŃCE/PIEŃ
CIEŃKA STRZELBA
CIĘŻKIE MLEKO
GŁUCHY HUK/ŁUK
GŁUPI WOJOWNIK
HAŁAŚLIWE DRZEWO
IGLASTY PAZUR
JASNY KSIĘŻYC/FUTRO
JEDNOROŻNY JEŹDZIEC
KOLOROWA KLATKA
LEKKI WÓDZ
LENIWY PRACUŚ
LEŻNE ŹRÓDŁO
MĄDRA STRZELBA
MŁODY KWIAT
PACHNĄCA MAPA
PIĘKNA DZIEWCZYNA
PŁONĄCY OGIEŃ/DRZE.
PODWÓJNY SEN
PODZIEMNY MOTYL
POKRĘCONY NAMIOT
POSTRZĘPIONA MAPA

BEZRĘKI ŚPIOCH
DRAPIEŻNY KIEŁ
DREWNIANY STOLIK
DREWNIANY LAS
GALARETOW. SKAŁA
GALARETOWATA PLAŻA
GROŹNY PIES
GROŹNY WĄŻ
ODWAŻNY DUCH
RANNY STRZELEC
RUCHLIWY DZIEŃ
SŁABY BIZON
ŚMIESZNY TOPÓR
TWARDY MIĘSIEŃ
TWARDA RYBA
WIELKA JASKINIA
WOLNE ECHO
WSTYDLIWY WŁADCA
WSTYDLIWY STRAŻNIK
ZABAWNY CHOMIK
ZAKOCHANE MIĘSO
ZDROWE ZIOŁO
ZŁOŚLIWY LEŃ
ZŁOTA ISKRA
ŻELAZNY PIORUN
ŻÓŁTA ISKRA
ŻYWY LIŚĆ

  • Nauka indiańskiej piosenki

PIOSENKA INDIAŃSKA
Szli Indianie po polanie
Szli Indianie x2
Po polanie x2
Szli śpiewającx2
I wołając x2
Fli x2
Fli flo x2
Vista x2
Kumula kumula kumula Vista x2
O none none turista x2
Egzamini salamini uła u budyni Eci keci Kukuła uła u x2
Isz wire wakum takum, Waware wakum takum, waware szeri gesz x2

  • Nauka indiańskiego powitania
    Podniesienie ręki do góry i wypowiedzenie słowa – „Howgh”
  • Nauka strzelania z łuku


CZĘŚĆ DRUGA – NA WYSPIE

  • Wyprawa na indiańską wyspę – mali Indianie uzbrojeni w łuki i strzały wyruszają łodzią na wyspę
  • Rozpalenie ognia – po dotarciu na wyspę rozpalamy ognisko
  • Opowieści przy ognisku – dzieci siadają wokół ogniska a opiekun opowiada im historię indiańskiej wioski „Orle Pióro” w Linowej Zatoce

Indianie, którzy zamieszkiwali tą wyspę przekazują między sobą taką oto opowieść: Do gniazda kury dostało się (nikt nie wie w jaki sposób) jajko orła. Matka, kwoka, wysiedziała je z czułością i cierpliwością, podobnie jak wszystkie pozostałe jajeczka. Nikt nic nie zauważył i kiedy z jajka wykluło się młode, wszyscy uważali je za wprawdzie trochę nieudane, ale jednak kurczątko. Orzeł-kurczątko wyrastał w stepowej ojczyźnie, w rodzinnym gronie, otoczony braćmi i siostrami – stepowym drobiem. Stopniowo nauczył się wszystkiego, co kogut potrzebuje do życia. Potrafił grzebać prawą nogą w suchej gliniastej ziemi, pazurem złapać robaka, dziobnąć brata czy siostrę, kiedy ci chcieli mu znalezionego robaka zabrać. Nauczył się również w dozwolonej mierze figlować – z prawdziwym kogucim wdziękiem podskoczyć, zatrzepotać nieruchliwymi skrzydłami, przelecieć kilka metrów tuż nad ziemią i wylądować w tumanie skłębionego kurzu. Po prostu stał się z niego kogut, jak należy. Jego troskliwa matka, kwoka, nie musiała się za niego w niczym wstydzić. W ten sposób w kurzej wiosce pośród stepu żyli całe lata. Dzień biegł za dniem, jeden podobny do drugiego, jak jajko kury podobne jest do jajka kury. Nic nie naruszało sennego rytmu godzin, dni, tygodni, miesięcy, lat i dziesięcioleci. Dopiero w starości Orła-koguta wydarzyła się szokująca rzecz. Wraz z przyjaciółmi grzebał nogą w czerwonej robaczywej ziemi na swym ulubionym miejscu, a tu nagle jego uwagę przykuł czarny punkt, poruszający się wysoko na błękitnym niebie. Chociaż jego stare oczy służyły mu już niechętnie, po chwili było dla nich jasne, że tam wysoko na niebie unosi się jakiś nieznany, majestatyczny ptak. Serce starego Orła-koguta mocno zabiło, a ciało wypełniła nieznana tęsknota. „Ach, wzlecieć tak, wznieść się w górę na niedostępne wyżyny i swobodnie, jak ten szczęśliwy ptak, krążyć w niekończących się powietrznych światach...”. Nagle cały jego dotychczasowy świat wydał mu się nieznośnie pusty. Od rana do wieczora tylko monotonna walka o kawałek śmierdzącego robaka... Na co takie życie? Z zaskakującą pewnością nagle wiedział: „Byłem stworzony do latania. Moim domem nie jest ta sucha i wyschnięta pustynia, ale wysokie niebieskie niebo.” Tym odkryciem podzielił się ze swymi robakożernymi towarzyszami. Ci jednak rozwrzeszczeli się gwałtownym śmiechem. „Czyś ty zwariował na stare lata?” – śmiali się i dogadywali mu. „Ten ptak tam w górze, to jest orzeł, rozumiesz – orzeł, on po prostu lata, bo nic innego nie umie. Ale ty? Wiesz, kim ty jesteś? Jesteś kogutem, a to więcej, niż myślisz. Orzeł jedynie buja w obłokach, no ty pewnie stąpasz po ziemi. Być kogutem – to wspaniała rzecz – natomiast spójrz na nas. Praktyczna mądrość to więcej, niż bezpłodne mrzonki... Jeśli za dużo myślisz o tym, czego nie możesz osiągnąć, przestaniesz się cieszyć z tego, co masz w zasięgu ręki. Przestałby ci się podobać step, kury, przestałyby ci smakować robaki, straciłbyś całą radość z życia. Daj spokój. Orła zostaw orłom, a sam bądź czym jesteś – kogutem.” Bajka, tak, jak ją sobie opowiadają Indianie, kończy się smutno. Orzeł- kogut naprawdę (z punktu widzenia kurzej mądrości) zmądrzał. Wrócił do robaków, kur i pustynnego piasku i zapomniał o lataniu. Już nigdy więcej nie podniósł oczu do nieba, aby tam przypadkiem nie zobaczył tego strasznego ptaka. Umarł jak prawdziwy kogut z robakiem w dziobie. Nawet teraz nieliczni mogę ujrzeć orła latającego nad wyspą, który swoim piskiem oznajmia, ze spełnił swoje marzenie o lataniu.

  • Polowanie na bizony

Wioskę „Orle Pióro” zamieszkiwało plemię Taka Tuka.
Nasza opowieść zaczyna się w chwili, w której wioskę okryła ciemność. Indianie spali, w oddali słychać było wycie kojotów. Nagle obudził ich ryk i tupot kopyt. Wielki wódz zwołał naradę i powiedział „Bracia, zbliża się zima, a nasze zapasy się kończą. Dziś o świcie słyszałem bizony nad jeziorem, są blisko. Wyruszamy na polowanie.
Indianie zaczęli się naradzać. Postanowili, że zapalą fajkę pokoju i wyruszą na polowanie. W tym momencie z jeziora wyłonił się dawny wódz plemienia Taka Tuka i rzekł:” Drodzy Bracia, tego roku zima będzie wyjątkowa sroga i długa, jak nigdy dotąd. Moja rada – upolujcie dużo więcej Bizonów.”
Poruszeni Indianie wyruszyli na polowanie, które było bardzo owocne. Dzięki wysłuchaniu rady ducha wodza udało im się przetrwać wyjątkowo srogą zimę.

 

Po uważnym wysłuchaniu opowieści mali Indianie przenoszą się w świat ich przodków i postępują zgodnie z opowieścią. Wódz zwołuje naradę przed polowaniem, zostaje wypalona fajka pokoju i Indianie wyruszają na polowanie.(Na wyspie znajdują się cele, które trzeba upolować i wrócić do wioski na wielką ucztę).

  • Wielka uczta
    Z zabranych ze sobą produktów robimy indiańskie placki, które upieczemy na ogniu w indiańskiej patelni.
    W indiańskim woku możemy odgrzać przygotowaną wcześniej indiańską zupę pomidorową.

PLACKI INDIAŃSKIE (Blackfoot)

  • 3 kubki mąki
  • 1łyżeczka proszku do pieczenia
  • sól
  • woda

Wymieszać produkty, na końcu dolać nieco wody i uformować w dłoniach placki o średnicy 10cm. Smażyć na tłuszczu lub oleju, aż obie strony się zarumienią. Podawać z miodem, dzemem, posypane cukrem pudrem, polane syropem klonowyn lub bez dodatków.

INDIAŃSKA ZUPA POMIDOROWA (Cherokee)

  • 2kg pomidorów (pokrojone)
  • 2 cebule (drobno pokrojone)
  • 2 łodygi mięty
  • 1 jabłko (drobno pokrojone)
  • wiązka kopru
  • 2 listki laurowe
  • 2 piersi z kurczaka

Wszystkie produkty umieścić w garnku, zalać wodą, gotować 2 godz.

Podczas uczty wybijamy na bębnach indiańskie rytmy a reszta małych Indian tańczy taniec ognia
Nagle z króliczej zagrody wybiegają króliki. Wszyscy przerywają ucztę i zapada cisza.
Zadaniem małych Indian jest złapanie uciekających królików ( Indianie poruszają się bezszelestnie ), zagonienie ich do zagrody, napojenie i nakarmienie.
Powrót do domu.
Podczas pobytu prosimy aby króliczkom nie zabrakło wody, trawy. Chleb i marchewka mile widziane.

Zapewniamy:

  • stroje indiańskie
  • łuki i strzały
  • lasso
  • drewniane tabliczki do malowania
  • patelnię do smażenia placków

We własnym zakresie

  • farbki do malowania twarzy
  • farby i pędzelki do malowania na tabliczkach
  • naczynia jednorazowe

Prosimy o pozostawienie strojów w takim stanie w jakim je Państwo zastali (wyprane i wyprasowane). W przeciwnym razie zostanie pobrana opłata za pranie – 100 pln. Za zniszczone strój zostanie pobrana opłata z kaucji, od 75 do 150 pln.
W przypadku weekendów koszt używania strojów – 100 pln


Kontakt z nami

Dariusz Suchecki
Dłużec 11A
Pow. Mrągowski

Tel. +48 506 065 300
Tel. +48 506 150 111

E-mail: kontakt@mazuryjezioro.pl

 

Formularz kontaktowy